Oszustwo „na policjanta” to dziś jedna z najczęstszych form przestępczości finansowej. Najczęściej kojarzy się z próbami wyłudzeń wobec seniorów, ale warto pamiętać, że przestępcy stale zmieniają swoje metody i rozszerzają grupę potencjalnych ofiar.
Do niedawna kontaktowali się głównie telefonicznie, podszywając się pod funkcjonariuszy policji, aby wyłudzić pieniądze lub wrażliwe dane. Dziś idą o krok dalej. Aby uwiarygodnić swoją historię i uśpić czujność rozmówcy, wykorzystują wideorozmowy. Po drugiej stronie ekranu można zobaczyć osobę w policyjnym mundurze, często na tle przypominającym biuro.
Oszust może także przesłać fałszywy dokument – rzekome pismo z prokuratury o wszczęciu postępowania – oraz instrukcję przelania pieniędzy na „bezpieczne” konto. Często wykorzystuje informacje, które sami ujawniamy w trakcie rozmowy. Jeśli np. wspomnimy o innym rachunku, przekona nas, że on również jest zagrożony.
Przestępcy działają szybko – cały scenariusz może rozegrać się nawet w ciągu godziny. Celowo wywołują stres i presję czasu, aby skłonić do natychmiastowych decyzji. W takich sytuacjach łatwo się pomylić.
Dlatego:
- nie działaj pod presją,
- nie przekazuj danych ani pieniędzy nieznanym osobom,
- a w razie wątpliwości – rozłącz się i skontaktuj samodzielnie z bankiem, policją lub zaufaną osobą.
Pamiętaj:
- nigdy nie podawaj danych osobowych, haseł ani kodów autoryzacyjnych przez telefon,
- nie rozmawiaj z obcymi o stanie swoich oszczędności,
- nie wykonuj przelewów na polecenie nieznajomych – niezależnie od tego, za kogo się podają,
- nie działaj pod presją – daj sobie czas na weryfikację informacji,
- w razie wątpliwości rozłącz się.